PALENIE I KOBIETA

U kobiet powodują maskulinizację, czyli występowanie cech męskich, jak zarost, męski głos, zahamowanie jajeczkowania. W przemianie materii działają anabolicznie i wzmagają syntezę białek. Głównym androgenem jest testosteron. Hormony płciowe żeńskie tworzą dwie grupy estrogenów i gestagenów. Estrogeny wytwa­rzane są w pęcherzykach Graafa, stąd nazwa „pęcherzykowe” (estradiol, estron, estriol), lub syntetycznie, nadają osobnikom żeńskim anatomiczne i psychiczne cechy płciowe, powodują rozrost narządów płciowych, pobudzają pęcherzyki Graafa do jajeczkowania, powodują występowanie drugorzędowych cech płciowych i wzmożenie popędu płciowego. U zwierząt powodują ruję i stąd nazwa: hormony rujowe. U mężczyzn wpływ tych hormonów objawia się zanikiem cech płciowych męskich, zanikiem jąder i prącia, zanikiem popędu płciowego i feminizacją z przerostem gruczołów piersiowych, typowym owłosieniem kobiecym i zanikiem owłosienia na twarzy. Gestageny są związkami biologi­cznymi o działaniu progesteronu, hormonu wytwarzanego przez ciałko żółte, a w okresie ciąży przez łożysko. Progesteron jako główny przedstawiciel tej grupy powoduje silny wzrost gruczołów błony śluzowej macicy i wzmożenie jej działania. W okresie ciąży działa „opiekuńczo”: hamuje skurcze macicy i jajeczkowanie, i ułatwia utrzymanie i rozwój zapłodnionego jaja w macicy. Produkcja elementów gonadowych zależna jest od hormonów gonadotropowych, zwa­nych gonadotropinami, wytwarzanych przez przedni płat przysadki mózgowej i tak np. ilościowa zależność gonadotropin i sterydowych hormonów jajników polega na hamowa­niu wydzielania gonadotropin przy nadmiarze estrogenów i progestyn.

WPŁYW PALENIA TYTONIU NA SFERĘ ŻYCIA PŁCIOWEGO

Wszystkie gruczoły wydzielania dokrewnego odgrywają rolę w tym procesie, ale niektóre z nich rolę zasadniczą, inne drugorzędną. Najważniejszymi gruczołami, które biorą udział w procesach rozmnażania i utrzymania gatunku, są gonady – jajniki u kobiet i jądra u mężczyzn – następnie przedni płat przysadki mózgowej, tarczyca i kora nadnerczy. Między tymi gruczołami wydzielania wewnętrznego istnieje ścisła korelacja hormonalna. Te wytwory gruczołów wydzielania wewnętrznego są ważnym ogniwem złożonego łańcucha reakcji nerwowo-odruchowych organizmu kobiety i mężczyzny. Istnieje ścisła współzależność między strukturą a czynnością narządów płciowych. System nerwowo-hormonalny reguluje czynność narządów płciowych i determinuje ich budowę za pomocą dwóch mechanizmów: nerwowego, który swoiste impulsy przenosi drogą włókien nerwowych, i hormonalnego, który bodźce chemiczne przenosi za pomocą płynów ustroju. Nadrzędną instancją, uzgadniającą czynności tych układów, jest zespół podwzgó­rza i przysadki mózgowej. Wyrazem tych wzajemnych zależności jest np. zmiana w mię- dzymózgowiu poziomu acetylocholiny i adrenaliny w zależności od faz cyklu miesiączko­wego, wzrost napięcia układu przywspółczulnego w pierwszej fazie cyklu, a układu współczulnego w drugiej fazie, co powoduje wiele głębokich zmian w ustroju.Hormony płciowe w sposób bezpośredni lub pośredni wpływają na budowę i czynności płciowe całego ustroju, a zwłaszcza narządów płciowych. Hormony płciowe męskie, androgeny, wytwarzane są głównie przez gonady męskie – jądra. Nadają one osobnikom męskim anatomiczne i psychiczne cechy płciowe, powodują wzrost narządów płciowych, występowanie popędu płciowego, drugorzędowych cech płciowych. Stymulują wytwarza­nie plemników w jądrach.

KOMÓRKI NOWOTWOROWE

Komórki nowotworowe niszcząc komórki macierzyste ustroju same zajmują ich miejsce, przy czym cechuje je niepohamo­wany niczym rozrost. Komórki te, raz wyłamawszy się spod ogólnych praw rozwoju ustroju, dzielą się i dają życie następnym, coraz to nowym komórkom, które dla organizmu są obce, wrogie, szkodliwe. Niszczą one otaczające zdrowe komórki, wciskają się pomiędzy zdrowe tkanki i tworzą wypustki obejmujące ze wszystkich stron żywe komórki, niszcząc bez pardonu zaatakowane narządy. Te najbardziej agresywne komórki mogą atakować nawet narządy odległe, tworząc w nich nowe ogniska zniszczenia przez przeniesienie złośliwych komórek z miejsca ich pierwotnego rozwoju, drogą naczyń krwionośnych i limfatycznych, dając początek dla nowego nowotworu – są to tzw. przerzuty.  Podłożem fizjologicznym wszystkich przemian seksualnych, które zachodzą w ustroju człowieka od dzieciństwa do starości są hormony.Hormony są produktami wydzielanymi przez tzw. gruczoły wydzielania wewnętrznego. Odgrywają one bardzo ważną rolę w ustroju i stanowią jeden z jego systemów informacji międzykomórkowej. Wydzielane są do krwi najczęściej w bardzo małych ilościach, a siła ich działania jest ogromna. Działanie hormonów jest swoiste, tzn., że efekt wywierany przez hormon jest zawsze ten sam. Niektóre z nich otrzymuje się dziś na drodze syntezy chemicznej, inne przez wyizolowanie i oczyszczanie z gruczołów hormonalnych zwierząt. Niektóre hormony działają synergistycznie, wzajemnie się wspierają i potęgują efekt działania, inne działają antagonistycznie.

NASILENIE PROCESU

Nasilenie procesu fermentacji jest nawet wskaźnikiem uzłośliwienia nowotworu. Im nowotwór jest bardziej złośliwy, tym wywołane przezeń procesy fermentacji są intensyw­niejsze. Ta zmiana mechanizmu oddychania wewnątrzkomórkowego spowodo­wana jest trwałym uszkodzeniem fizjologicznym procesów oksydacyjnych wewnątrz ‚kórkowych.Potwierdzeniem prawdziwości tych poglądów było wywołanie komórek rako­wych z normalnych komórek hodowanych w odpowiednich inkubatorach, czyli w sztucznej hodowli komórek, na drodze, trwającego bardzo wiele lat, utrudnia­nia dostępu tlenu.Omawiając toksyczność poszczególnych składników dymu tytoniowego, ta­kich jak nikotyna, cyjanowodór, siarkowodór, tlenek węgla i in. zwrócono uwagę na ich działanie ogólne. Trucizny te ograniczają wybitnie oddychanie wewnątrzkomórkowe i są zabójcze dla komórki. Komórka w obliczu śmierci musi się przestawić na inny sposób zdobywania tlenu, który zdobywa na drodze fermentacji. Niestety zachodzące w niej procesy utleniania są już procesami nie swobodnego spalania wewnątrzkomórkowego, a raczej kopcenia i niedopalania i w tych warunkach komórki duszą się. Taka sytuacja trwa nieraz latami, część komórek wtedy ginie, inne coraz bardziej przyzwyczajają się do nowych warunków i przystosowują do nich swój metabolizm, zmienia się ich charakter i obraz morfologiczny, który cechuje wielka różnorodność komórek, na różnych etapach rozwoju nowotworowego.

ROZPOZNANIE RAKA

Rozpoznanie raka jest trudne, stosuje się badania radiologiczne (zdjęcia przeglądowe, bronchografię, tomogramy, wziernikowanie oskrzeli, badania  mikroskopowe plwociny i tkanki guza). Takie objawy,’ jak dłużej trwający kaszel z odpluwaniem, ból w klatce piersiowej, powtarzające się, szczególnie wśród nałogowych palaczy po 40 roku życia, powinny skłonić do udania się do lekarza. Leczenie zachowawcze chemiczne czy radiologiczne może jedynie u niektórych chorych łagodzić cierpienie i przedłużyć życie, a jedyną możliwość trwałego, doszczętnego wyleczenia stwarza chirurgiczne wycięcie płata lub całego płuca.Według T. Koszarowskiego, wybitnego znawcy tych zagadnień, z liczby 7500 chorych rocznie w Polsce można drogą zapobiegania (przez rzucenie palenia papierosów) ocalić od śmierci z powodu raka płuc około 6700 ludzi, natomiast wyleczyć najwyżej 400 chorych. Istnieje jeszcze jeden ważny czynnik w powstawaniu raka. Jak już wspomnia­no, palenie tytoniu i zawarte w dymie składniki, głównie nikotyna, podawane j nawet w bardzo małych ilościach, ograniczają dostęp tlenu do ustroju i upośle- j dzają procesy oksydacyjne wewnątrzkomórkowe. Ma to związek z powstawa­niem nowotworów złośliwych. Okazało się bowiem, że tworzeniu się nowotwo­rów złośliwych sprzyjają wybitnie warunki ograniczonego dostępu tlenu do komórki. Komórki w tych warunkach zmuszone są przestawić się na nowy sposób zdobywania tlenu. Badacz niemiecki Warburg wykazał, że komórki rakowe czerpią niezbędny tlen do procesów utleniania nie z powietrza, lecz przez fermentację, przetwarzając cukry na kwas mlekowy.

WYODRĘBNIONE W DYMIE

Z dymu tytoniowego wyodrębniono kilkaset połączeń organicznych i kilka­dziesiąt związków nieorganicznych, z których wiele ma właściwości rakotwór­cze. Najważniejsze z tych związków zostały już przedstawione w innym miejscu.    Z innych substancji anilina, uretan etylowy, związki chinolinowe, preparaty  arsenu, niektóre metale jak nikiel, chrom, pierwiastki radioaktywne, jak polon, rad, stront, pluton, cer i in., działają rakotwórczo. Tytoń zaliczany jest obecnie do najsilniejszych czynników rakotwórczych.W badaniach na zwierzętach wykazano, że właściwości rakotwórcze dziegciu tytoniowego są takie same, jak dziegciu otrzymanego z węgla kamiennego. Takie same i podobne im związki rakotwórcze występują w sadzy i dymie przemysło­wym, w gazach spalinowych i olejach mineralnych, w oparach dróg asfaltowych, w barwnikach, lakierach, niektórych lekach i wielu innych substancjach. 1 kg tytoniu zawiera 70 ml dziegciu. Jeżeli człowiek wypali w ciągu miesiąca 1 kg tytoniu, to w ciągu roku przez jego drogi oddechowe przejdzie 840 ml, a w ciągu 10 lat 8 1 dziegciu. Również sam tytoń zawiera substancje rakotwórcze. Ilość ciał rakotwórczych zawartych w tytoniu zależy od gatunku tytoniu, rodzaju uprawy, stosowanych nawozów sztucznych, rodzaju fermentacji, procesów produkcji, od rodzaju bibułki stosowanej w papierosach.

DAWKI CIAŁ RAKOTWÓRCZYCH

Druga faza zachodzi wtedy, gdy później zadziałał na tkankę czynnik współrakotwórczy, w wyniku czego dochodzi do degeneracji komórek i opóźnienia ich dojrzewania. Stadium to, nazwane realizacją nowotworu, jest równozna­czne z powstawaniem nowotworu złośliwego.   Wyniki tych badań o dwóch stadiach powstawania nowotworów są bardzo ważne, ponieważ wykryto kilka substancji, które mogą zapoczątkować nowotwór złośliwy, ale same nie wystarczają do jego realizacji. I tak np. uretan, stosowany u myszy ze szczepu A doustnie lub podskórnie, zapoczątkowuje nowotwór (złośliwy) skóry, bez wywoływania w niej jakichkolwiek zmian morfologicznych, a do powstawania nowotworu skóry dochodzi przez późniejsze miejscowe zadziałanie olejkiem krotonowym. Uretan podany do wewnątrz wywołuje u tej samej myszy raka płuc.Różne czynniki związane z paleniem tytoniu i obecnością w powietrzu substancji rakotwórczych, a nawet przypadkowo docierających do organizmu różnych bodźców, na pozór obojętnych, wspomagają tworzenie się nowotworów złośliwych.Rak płuc może powstawać również wtedy, gdy wywołujących go substancji już dawno nie ma w organizmie. Przypomina to okres wylęgania się ciężkiej choroby, który w tym przypadku trwa od 10 do 40 lat. Dawki ciał rakotwórczych wywołujących nowotwory są często minimalne. Najmniejsze czynne dawki np. benzopirenu i dwubenzoantracenu wynoszą niecałe 2 gamma, a metylocholantrenu niecałe 0,2 gamma.

CZYNNIKI RAKOTWÓRCZE

  • Są czynniki rakotwórcze fizyczne i chemiczne, bardzo rozpowszechnione w związku z rozwojem cywilizacji Bodźce rakotwórcze wystę­pują w dymie papierosów, szczególnie w tzw. frakcji B, zawierającej policykliczne węglowodory aromatyczne (benzopyren) i promieniotwórcze, izotopy polonu 210, które mieszczą się w głównym strumieniu dymu. Wchłaniają je głównie palacze „zaciągający się Bodźce te mogą występować w powietrzu, żywności, w przedmiotach codziennego użytku pochodzenia smołowego, w hormonach występujących w ustróju, przy których nadmiarze może dochodzić do rozrostu i nowotworzenia swoiście wrażliwych na nie tkanek Również promienie Roentgena, z którymi coraz częściej spotyka się człowiek, mogą wywierać tego rodzaju działanie Każdy z tych fizycznych, chemicznych czy biologicznych czynników może wywołać nowotwór, jeżeli jego działanie będzie miało odpowiednie natężenie, a nawet może być rakotwórczy w dawkach tzw. podprogowych, jeżeli będzie działać wspólnie z innymi, nawet słabszymi, czynnikami rakotwórczymi, nawet z takimi, które stosowane oddzielnie nie wykazują działania rakotwórczego Wspominaliśmy już o synergistycznym działaniu składników dymu tytoniowego, ma to znaczenie dla zrozumienia działania synergizmu bodźców rakotwórczych. Mechanizm działania bodźców rakotwórczych jest bardziej złożony. Można wyróżnić w nim co najmniej dwie fazy. W pierwszej fazie pod wpływem bodźca rakotwórczego w komórce zachodzi nieodwracalna zmiana o charakterze mutacji somatycznej i przeka­zywana jest komórkom potomnym powstałym na drodze podziałów mitotycznych – jest to tzw. zapoczątkowanie nowotworu.

ISTOTNE PRZYCZYNY

Przecież są i inne bardzo istotne przyczyny, jak dymy z kominów fabryk, domów, parowozów, obfitujące w cząsteczki nie spalonego węgla i bogate w substancje smoliste, wyziewy z pojazdów mechani­cznych, licznych samochodów, ciągników, maszyn przemysłowych i budowla­nych, opary z dróg asfaltowych, dachów smołowanych, pyły azbestowe z pasów, taśm hamulcowych i materiałów izolacyjnych. Wszystkie te substancje, jak wiadomo, mają działanie rakotwórcze. Niewątpliwie i te czynniki odgrywają bardzo ważną rolę w zachorowalności na raka płuc. Należy do tego dodać i pewne stany chorobowe, np. stany zapalne dróg oddechowych, grypę, napromieniowanie promieniami X, ale nie obserwuje się tak ścisłej zależności między tymi czynnikami a zachorowaniami na raka płuc, jaką stwierdza się przy paleniu tytoniu. Polega ona na stwierdzeniu, że palacze nie tylko częściej zapadają na raka płuc, lecz również na tym, że im więcej palacz pali i dłużej pali, tym większe jest prawdopodobieństwo, że zachoruje na raka płuc.Na tak znaczne zwiększenie liczby zachorowań na raka płuc wpłynęło również udoskonalenie metod rozpoznawania chorób. Ale to dotyczy równo­cześnie i wszystkich innych chorób, których spadek od lat przeszło pięćdziesię­ciu jest wyraźny, natomiast liczba zachorowań na raka płuc stale wzrasta.

POSZUKIWANIE PRZYCZYN WZROSTU ZACHOROWAŃ

W Anglii z powodu raka płuc umiera ponad 60 tysięcy ludzi rocznic. Również i u nas rak płuc jest zjawiskiem wciąż nasilającym się i stanowi dziś około 20-25% zachorowań nd nowotwory złośliwe wśród mężczyzn i około 5% wśród kobiet. W poszukiwaniu przyczyn tego wzrostu w wielu krajach przeprowadzono badania osób dotkniętych rakiem płuc. Badania te wykazały, że większość cierpiących na raka jest palaczami i to najczęściej nałogowymi. Związek między  paleniem i rakiem potwierdziły obserwacje kliniczne, badania doświadczalne ‚przeprowadzone na zwierzętach i wyniki statystycznych badań długofalowych, które wykazały, że wskaźnik wzrostu śmiertelności z powodu raka płuc jest ; proporcjonalny do wzrostu konsumpcji papierosów| Dla nałogowych palaczy wskaźnik ten może być 30 razy większy niż dla osób niepalących. Prawdopodobieństwo zgonu z powodu raka płuc wynosi u palaczy 1 : 8, a u niepalących 1 : 300. Palącze, którzy rzucili palenie na początku badań, w mniejszym stopniu i zapadali na raka płuc, niż palacze cygar czy fajek. Zaobserwowano, że u wy- I znawców niektórych sekt, zakazujących palenia tytoniu, przypadki raka płuc są I 10 razy rzadsze niż wśród pozostałej ludności, mimo narażenia na takie same  wpływy środowiskowe. Nasuwa się pytanie, czy rzeczywiście odpowiedzialność za ten stan rzeczy spada wyłącznie na palenie tytoniu.