NA KOLEJNYM POZIOMIE

Na poziomie czwartym rozwoju, a więc na poziomie dezinte­gracji wielopoziomowej, zorganizowanej i usystematyzowanej, mamy obraz dość różny, chociaż z dużymi podobieństwami do poprzedniego. Cała atmosfera zewnętrzna i wewnętrzna przeży­wania i tworzenia uspokaja się stopniowo. Widzi się rzeczywi­stość w perspektywie własnego rozwoju w stosunku do rozwoju społeczeństw i ludzkości. Uzyskuje się dość wszechstronną miarę obiektywną i subiektywną, zarówno własnego środowiska we­wnętrznego, jak i środowiska zewnętrznego. Rozwój „czynników trzecich” i dynamizmów „przedmiot-podmiot” przenosi wyraźnie esencję jednostek na wyższy poziom i tam ją stabilizuje. Docho­dzi do szerszego i głębszego rozpoznania przeżycia i rozwoju esencji indywidualnych i społecznych oraz do jaśniejszego wi­dzenia i przeżywania konkretnego ideału indywidualnego i spo­łecznego. Śmierć nabiera waloru zjawiska wielopoziomowego, ujętego w hierarchiczny rozwój transcendentalny, a więc daje perspektywy i potrzeby zachowania istotnych, centralnych jako­ści jako niezmiennych. Lęk przed śmiercią słabnie, jeżeli chodzi 0   śmierć własną, ale jeszcze bardziej wzrasta przeżywanie i ro­zumienie śmierci innych oraz rozstania z nimi. Potrzeba związków wieczystych rośnie i ustala się jako wartość nieprzemijająca. Przychodzi pełna zdolność poświęcenia swojego życia dla „spra­wy”.