NA NASTĘPNYM POZIOMIE

Na poziomie następnym, to znaczy na poziomie dezintegracji jednopoziomowej z jej ambiwalencjami i ambitendencjami, z jej wzmożoną pobudliwością psychiczną na dość niskim lub średnim poziomie, z tendencją do zmian postaw wyższości i niższości, z impulsywnością, opozycją i protestem; z nierównowagą psy­chiczną przy braku hierarchizacji, a równocześnie przy znacznej psychologizacji postaw i tendencjach rozwojowych (choć jedno­poziomowych) psychicznego środowiska wewnętrznego — pro­blem śmierci staje się ważny, ale jest ujmowany zmiennie, „spa- stycznie”, impulsywnie. Jak podkreślałem, nie ma w tym sto­sunku hierarchizacji i wystarczającej refleksji, ale są wyraźne impulsywne przeżycia, przede wszystkim śmierci innych, a także śmierci własnej.Impulsywność, zmienność nastrojów nie pozwala na pogłębie­nie tego zagadnienia i odkrycie go w nowych, bardzo skompliko­wanych warunkach i wymiarach. Nie pozwala na związanie tego problemu z twórczością, nie pozwala także na proces transfor­macji moralnej i filozoficznej. Ale — z drugiej strony — pozwala na silne przeżywanie cudzej śmierci (kogoś bliskiego) i na impul­sywne samobójstwo.Na trzecim poziomie — dezintegracji wielopoziomowej spon­tanicznej, niezorganizowanej — rozwój znajduje „nową rzecz pod słońcem”, to znaczy problemy i przeżycia hierarchiczne, problemy i przeżycia wielopoziomowe, a więc przeżycia: hierar­chicznego środowiska wewnętrznego, konfliktów wewnętrznych i dochodzenie do coraz głębszego odkrywania siebie „niższego” w stosunku do siebie „wyższego”.