ŚWIADOME ŻYCIE

Zapytajmy, co może oznaczać życie nieśmiertelne, przy znisz­czeniu własnej indywidualności. Na to pytanie żaden z wielkich filozofów i świętych hinduskich, buddyjskich, zen, nie daje ja­kiejkolwiek zrozumiałej odpowiedzi.Paul Brunton, przedstawiciel mentalizmu, walczy z wszelką an- tropomorfizacją, z wszelką esencjalnością indywidualną, z jej jakąkolwiek „formą” duchową i fizyczną, bo to ograniczałoby „nieskończoność ja”.Cóż zostaje więc w myśl tych poglądów z nieśmiertelności? Pozostaje mgliste, nieokreślone „zjednoczenie” z zasadą, bóstwem, prawem, które przekreśla świadomość indywidualną. Spróbujmy ująć nasze stanowisko w tej sprawie:   Wszelkie jednoczenia się z istotą wyższą, wszelkie identy­fikacje, jeżeli są zjawiskiem stałym, przekreślają życie świadome w ogóle, przekreślają pojęcie i fakt nieśmiertelności.  Świadomość kosmiczna może być uchwycona tylko wów­czas, kiedy po okresowym przeżyciu „identyfikacji” powracamy do świadomości indywidualnej.   Życie świadome nie jest możliwe bez rozumienia i przeży­cia tożsamości siebie we własnej przeszłości, teraźniejszości i pro­spekcji, w rozróżnieniu między sobą i światem zewnętrznym.Jakieś świadome analogie z „formami antropomorficznymi”, choćby najbardziej uduchowionymi, są konieczne dla rozumienia i przeżycia „nieśmiertelności”.Świadomość siebie w rozwoju nie może maleć na korzyść „świadomości kosmicznej”, ale powinna stale rosnąć w równowa­dze z tą ostatnią.Bez świadomości przeżywania własnej odrębności jest nie do pomyślenia miłość bóstwa czy miłość bliźniego, bo niknie wów­czas wszelkie ustosunkowanie się przedmiotu do podmiotu.