W ROZWOJU OSOBOWYM

W rozwoju osobowym wyróżniamy zarówno poziomy rozwoju inteligencji, jak i poziomy rozwoju uczuć i dążeń. Nawet radość z powodu rozwoju i inteligencji jest uczuciem,- przeżycie roz­woju czynności intelektualnych — jest uczuciem. Bez istnienia 0   rozwoju struktury i funkcji uczuciowych przestalibyśmy istnieć jako ludzie, jako jednostki, jako istoty czujące, jako istoty zróż­nicowane. Wydaje się, że właśnie luka w rozwoju funkcji uczu­ciowych i popędowych wyraża strukturę psychopatyczną lub bli­ską psychopatycznej, świadczy o jednostronnym rozwoju. Cały świat piękna uległby natychmiast zniszczeniu, gdybyśmy wyeli­minowali strukturę uczuciową i dążeniową człowieka.Ogromna większość filozofów hinduskich uważa, że inteligen­cja jest najwyższą w hierarchii funkcją psychiczną człowieka. Są­dzą oni, że w rozwoju konieczne jest pełne ogołocenie z uczuć i popędów, a droga do identyfikacji z bóstwem wiedzie przez abstrakcyjne myślenie. Im wyżej rozwinięty jest człowiek, tym bardziej jest istotą bezczuciową, jest rozumem. Na pewnym po­ziomie nawet miłość jest zimtelektualizowana i nosi miano amoi dei. To samo dotyczy woli. Jeżeli osoba chce się głęboko i auten­tycznie rozwijać w kierunku zjednoczenia z bóstwem, musi nie tylko porzucić przywiązania cielesne, czy cielesno-duchowe, ale musi wyrzec się wszelkich związków, choćby najbardziej ducho­wych. Pewne sekty buddyjskie sprowadzają „ja” do samej inte­ligencji, zdolnej w jakiś sposób do czystego, pozbawionego treści myślenia K Według Paula Bruntona „myśl prosta i czysta w swo­jej najwyższej esencji stanowi substancję wszechświata” 2. A za­tem nic nie może być doświadczone przez istotę ludzką inną drogą niż przez myślenie3. Opinie te są nie do przyjęcia, gdyż skazują na atrofię najważniejszą grupę funkcji ludzkich, skazują na atro- fię indywidualność ludzką.